Dwie twarze.
Dwa oblicza.
Smutek i radość.
Płacz i śmiech.
Kurtyna podnosi się dopiero wtedy, gdy jesteś sam.
Kiedy nikt nie widzi Ciebie, kiedy wszystko znów zaczyna Ci zawadzać.
Tak w sumie to pojawia się to całkiem nagle.
Tak znikąd...
W dziwnych momentach.
Lecz jedno wiem.
Nikt nie zauważy tej kurtyny, którą odsłaniasz, gdy jesteś sam.
Nikt nie pomoże w złych momentach, bo nie doświadczył tego, co doświadczasz Ty...
Twoje życie to nie bajka, a relacja mieszana z błotem.
Tak bardzo chcesz to wypchnąć ale...
Ale potrzeba poczucia tego, czy ktoś się potrafi Tobą zainteresować jest silniejsza....