wtorek, 24 stycznia 2017

Dlaczego tak jest..

Dlaczego tak jest,
że dzięki ludziom, którzy Cię kochają... gubisz sens?

Empatia w ludziach to iluzja?
Sympatia wobec nich to iluzja?

Odpowiedź jest bliżej, niż może nam się wydawać.

Ludzie przestają wyrażać współczucie,
miłość,
radość,
czy inne uczucia..

Musisz iść w drugą stronę, niż oni..
Musisz być inną jednostką, niepowtarzalną..

To wszystko wydaje się takie proste..
Dla Ciebie..
Dla mnie też..
Ale
to nie taka łatwa gra.

Niektórzy ją przegrywają.
A Ty?

Wszystko jest w Twoich rękach,
 to od Ciebie zależy, jak pokierujesz swoją przeszłością, która jest swego rodzaju pionkiem.
 Pionek jest uosobieniem Ciebie i Twojego życia,
 Twojej przyszłości.
To Ty jesteś tym pionkiem.

Rób to, co należy.

wtorek, 17 stycznia 2017

Nie musisz tu być.

Przecież nie Ciebie potrzebuję.

Łudzę się każdego dnia.

Kiedy wstaje, kiedy idę spać, kiedy jem śniadanie, lub pije południową kawę.

A tak naprawdę ...
jesteś tym, co mnie otacza,
tym, czego potrzebuje,
tym, który mnie rozumie,
tym, który mnie kocha, szanuje i...
i jest.

Jest wszystkim.

Nie chcę myśleć o Tobie jak o rzeczy,
lecz nie mogę zaprzeczyć, że często robię to,
zbyt często,
zbyt łatwo
przychodzi mi to.

Ale jesteś w końcu moim sercem, które bije,
otchłanią w którą się staczam,
czarną przestrzenią, do której zmierzam.

Niezmiennie od kilku lat.

czwartek, 12 stycznia 2017

O miliony razy bardziej.

Serce.

I tak kiedyś Ci pęknie.

Przebije je ostry miecz,

zwany śmiercią.

Więc lepiej, żebyś umarł najpierw z miłości,
 abyś potem mógł mówić,
że wiesz, co znaczy prawdziwa miłość,
że potrafisz prawdziwie kochać,
nie rzucasz słów na wiatr
i każde "kocham" jest na wagę złota,
że jest szczere
i z głębi serca.

Nie bój się kochać i umierać z miłości.

To wszystko Cię wzmocni i sprawi, że w przyszłości będziesz umiał kochać

o miliony razy bardziej.



wtorek, 3 stycznia 2017

Słabość.


W odcieniach błękitnego nieba nie zatopię już swych myśli,
nie dam po sobie poznać,
 że
coś jest nie tak,
 nie mogę być tutaj z tą myślą,
że
nie potrzebuję powietrza,
tylko
Twojego serca.

Nie łap mnie za dłoń, bo i tak upadnę,
Nie całuj w skroń, bo nie tego pragnę.
Nie tego chcę.
Chcę spokoju i Twych oczu.
Chcę Twych myśli i dłoni za dnia.

Na ciele znów ciernie,
w myślach nie ma już nic,
Tylko Ty.
Burza mózgów,
puls serca znów szybszy
 i to.
Stało się.
Znów jesteśmy na końcu końca.

Nie chcąc nic innego tylko swych ciał.
Swoich myśli.
Pragniemy tego jeszcze bardziej.

To wszystko nas umacnia.