Być.
I czuć, że jest się potrzebnym.
Znaleźć czas.
Na doszkalanie samego siebie.
Wierzyć.
W to, że da się radę.
Mówić.
O swoich problemach, obawach i lękach.
Wspierać.
Swoich najbliższych.
Ufać.
Innym ludziom w taki sposób, aby nie dać tego po sobie poznać.
Wygrywać.
Ze swoimi słabościami, ze swoimi lękami, ze swoimi minusami..
Tak łatwo to mówić, a tak trudno tego dokonać...
Dlaczego?
Dlaczego oczekujemy takiej postawy od każdej napotkanej osoby, a sami nie możemy tacy być?
Wmawiajmy sobie, że jesteśmy dobrymi ludźmi, a zaczniemy nimi być.
Efekt placebo ma naprawdę wielką moc działania.
Nie zostanie to dostrzeżone od razu, ale po kilku wątłych sytuacjach- jak najbardziej.
Nie daj sobą pomiatać, ale bądź wyrozumiały na czyjeś wskazówki.
Daj odnaleźć promyk nadziei dla całego świata.
Ty jesteś całym światem.
Monogamistyczne osoby bardzo często popadają w frustrację związaną z bycia samotnym, przez co zatracają się w tym niezależnym odmęcie tego świata.
Poli-ludzie - tak często nie zaznają satysfakcji z drugiego człowieka oczekując więcej, więcej i coraz więcej, nie zauważają tego, jak ta osoba się stara.
A ile oni dają od siebie?
Ile my sami dajemy od siebie?