czwartek, 21 września 2017

Połowa mnie- umiera.

Połowa jej duszy umiera wtedy, kiedy widząc innych-  nie dostrzega chociaż  odrobinki was.

To boli bardziej, niż to, co w życiu przeszła.
Pragnie tylko tego, aby wreszcie i dla was zaświeciło słońce.
Aby nie kończyło się jedynie na obietnicach.

Bo ona ma dziwne, czarne myśli.
Myśli o swojej przyszłości, której z Tobą zbytnio nie ma.

I wreszcie podejmie decyzję.
Dla swojego, wlasnego dobra.

Bo w życiu nie można cierpieć.

Jeśli ktoś nie daje Ci opieki, troski, zwykłej, miłosnej codzienności-  to czy wart jest Twojego serca?