I słowa zamieniają się w czyn.
I nie jest już mi dobrze, bo nie wiem w czym tu tkwię.
Czy kochasz jeszcze mnie?
Czy życie daje w dupe?
A co, jeśli ktoś napisał juz dawno inny plan dla nas obu, a my ten schemat tylko psujemy?
A może to, co teraz jest- nie jest do końca dla nas dobre?
Jeśli bycie z kimś innym byłoby o wiele lepsze dla nas?
Jeśli się ze sobą męczymy- nie wiemy.
Bo nie widzimy świata poza sobą.
A to wszystko mnie juz przerasta.
Powoli wpadam w coś, czego nie jestem w stanie określić.
coraz częściej mam te same myśli, co dawniej.
I coraz mocniej Cię kocham.